co u nas? hm :) 2008-01-08 13:59:52

Wczoraj przebił się Jakubowi pierwszy ząb. Bardzo oczekiwany, wypatrywany... marzył mi się na Boże Narodzenie, ale trochę się spóźnił.
Mały najpierw fajnie pełzał, potem zaczął raczkować, a od tygodnia zaczyna chodzić przy meblach. Oczywiście nie obywa się bez upadków i sińców... No zmęczona jestem- trzeba pilnować go bez przerwy, ani chwili wytchnienia :(

smieszek

Ostatnio też zmieniliśmy repertuar jedzeniowy, dajemy próbować wszystkiego oprócz smażonego, hitem są ogórki- kiszone i konserwowe, ale tylko w rączkę cały ogóras i wysysanie :)
Najlepszy też jest rosół z kluseczkami, żaden mixowany! Wciągla kluchy jak prawdziwy makaroniarz :)

siniaki, brak skarpety i obśliniona buźka

Starszy za to niedługo ma bal karnawałowy i chce być archeologiem... próbujemy skompletować strój, ale ciężko nam idzie..

skomentuj (0)

skrot 2007-12-05 07:07:15

Zębów nadal brak, wstręt do mleka i kaszek! Max to 50 ml. Za to zapitala, tzn pełza i probuje raczkować- ulubiony cel pielgrzymek- kocia kuweta.

skomentuj (0)

Jakub 2007-10-12 08:33:45

Wczoraj byliśmy u lekarza w związku z dziwną wysypką, niestety pani doktor stwierdziła że nie wie co to i kazała udać się do dermatologa.
Jakubek waży już 8 kg, a jutro kończy pół roku :)
Ach... a pamiętam oczekiwanie, strach, piękną pogodę gdy z torbą wchodziłam na oddział.
I stres... stres karmieniem.
Zazdroszczę kobietom co przykładały dzieci do piersi i już... To było takie naturalne, a ja... mały płakał, ja zestresowana, że się odwodni.

A teraz? Chłopisko trzęsie się na widok mojego obiadu, a zwykłym mlekiem pluje, musi być z kaszką, inaczej jest strasznie beee. Do tego zupki, owoce, są cacunia.



A jak zobaczy kubek z kawą lub kota to wariacja totalna. Dziś żeby sprawić mu radość, położyłam kocicę koło niego, ona chciała wstać odepchnęła się i udrapała Jakuba pod okiem.
Nie mogę sobie wybaczyć jaka ja czasem jestem niemądra.
L jak wróci z pracy to mnie przechrzci.

skomentuj (0)
Księga Gości